Charlotte Tilbury. March 31, 2022 ·. NEW! PILLOW TALK PARTY!! IT’S ICONIC! Darlings, my NEW! PILLOW TALK PARTY COLLECTION is available NOW, starring my DIVINE makeup muses @KateMossAgency and @JourdanDunn!!! Discover the UNIVERSALLY-FLATTERING icons joining my AWARD-WINNING, WORLD-FAMOUS Pillow Talk world to make your BEAUTY DREAMS COME TRUE!
February 21, 2023. In Partnership with Charlotte Tilbury. Charlotte Tilbury added new items to her Pillow Talk lineup for spring and as a huge fan of the Pillow Talk collection I’m thrilled to share a look at her new launches today! The Pillow Talk Collection features nude-pink shades that are universally flattering for everyone.
The award-winning collection and the shade Pillow Talk’s formula is pretty much long-wearing.It lasts up to 10 hours. The product’s key ingredients are 3D Glowing pigments to create the illusion of lit-from-within lips, Antioxidant Lipstick Tree & Orchid extract to help soften, and condition.
COLLAGEN LIP BATH ICONS KIT LIMITED EDITION KIT. $49.00. Add to Bag. NEW! THE BEAUTYVERSE PALETTE LIMITED EDITION EYESHADOW PALETTE. $120.00. Add to Bag. Shop the Pillow Talk makeup gift set including mini mascara, eyeliner, liquid blush, lip liner and lipstick in the suits-all, iconic nude-pink shade.
WONDERGLOW FACE PRIMER. $55.00. Add to Bag. Shop the taupe nude matte lipstick, Very Victoria, in the award-winning Matte Revolution formula. Explore all of our lipsticks online.
The Lip Cheats get a 10/10 across the board. My Lip Cheat in Pillow Talk Intense is practically a nub by now—I particularly love pairing it with neutral lipsticks or nothing but a slightly pink gloss. It's not just one of my favorite Charlotte Tilbury products, but one of my favorite lip pencils, period. —Eden Stuart, Associate Editor
Travel Size Collagen Lip Bath in Pillow Talk: high-shine, sheer lip gloss in the iconic nude-pink shade. Travel Size Charlotte's Jewel Lips in Pillow Talk: an easy-to-apply, dazzling diamond gloss in Pillow Talk pink with a rose gold sparkle. SKU: GPLSXX4XXR. Fill: Lip Cheat- 0.8g. Matte Revolution- 3.5g. Collagen Lip Bath- 2.6ml. Jewel Lips- 1.4ml
z1uFviq. Jestem przekonana, że większość z Was zna słynną już farbkę do brwi aqua brow od Make up for ever. Absolutnie mnie to nie dziwi, ponieważ ten produkt można już nazwać kultowym. Firma Makeup Revolution jakiś czas temu wypuściła na rynek swoją alternatywę. Farbka do brwi Makeup Revolution od jakiegoś czasu robi furorę w blogosferze i nie tylko. Do wyboru mamy cztery odcienie, od jasnego po bardzo ciemny. Dziś powiem Wam, czy warto je kupić, pokażę jak wyglądają na brwiach i opowiem o ich użytkowaniu. Jeżeli jesteście zainteresowani, zapraszam Was na dzisiejszy post! Zobacz: Jak malować brwi pomadą? Zobacz: 4 najlepsze pędzle do makijażu brwi Temat brwi od jakiegoś czasu jest maglowany wszędzie, gdzie nie spojrzę. Właściwie to dobrze, ponieważ zwiększa się świadomość kobiet, które nigdy nie przykładały większej wagi do brwi (tak jak ja jeszcze parę lat temu). Firmy prześcigają się produktach, które mają nam ułatwić tą część makijażu, która, choć może wydawać się niekonieczna, jest bardzo istotna. Mamy naprawdę ogromny wybór w kolorach, rodzajach produktów, wykończeniach… No po prostu istny raj dla brwi! Jednakże, żeby nasze brwi wyglądały naprawdę dobrze musimy odpowiednio taki produkt dobrać do swojego koloru włosów, odcienia cery, typu urody… Ale kilku prostych zasadach, jak dobrze malować brwi i jak je do siebie dobierać opowiem Wam w innym poście. Farbka do brwi Makeup Revolution Ultra aqua brow tint, czyli farbka do brwi Makeup Revolution jest zamknięta w klasycznej tubce o pojemności 10ml. Opakowanie standardowe jak na tego typu produkty, nie ma problemu z wydobywaniem farbki z tubki. W kwestiach technicznych, wszystko jest w jak najlepszym porządku, podobnie zresztą jak z konsystencją farbki. Nie jest za rzadka, co jest ogromnym plusem, ponieważ nie zrobimy sobie nią krzywy. Nie jest również za gęsta, dzięki czemu produkt łatwo się nabiera, miesza, bezproblemowo rozciera i bez trudności nakłada na brwi. Konsystencję mogę porównać do gęstego żelu, który ładnie sunie po skórze, ale nie rozlewa się i nie stoi całkowicie w miejscu. Wszystkie dostępne odcienie możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Kolory farbek do brwi Makeup Revolution Mamy 4 kolory farbek do brwi Makeup Revolution do wyboru: od najciemniejszego Dark, Medium, Light i po najjaśniejszy Fair. Niestety nie ma tutaj takiego typowego, standardowego chłodnego brązu, ale jest na to sposób! Wystarczy pomieszać ze są dwa lub trzy kolory farbek, aby stworzyć swój idealny odcień. Wśród farbek do brwi od Makeup Revolution znajdziemy kolor Dark, czyli bardzo, bardzo ciemny brąz, który prawie wpada w czerń, ale na brwiach zdecydowanie mamy do czynienia z ciemnym brązem. Medium moim zdaniem jest idealnym odcieniem dla rudych panien, na skórze delikatnie się ociepla, przez co rudowłose będą na pewno zadowolone. Zresztą podobnie jak z odcienia Light, który jest skierowany raczej do ciepłych blondynek, lub jasnych rudości. Farbka w odcieniu Fair po nałożeniu na skórę kolor traci trochę swoje chłodne tony. Jednak ten jeden odcień zachowuje się inaczej w zależności od koloru włosków i odcienia skóry. Nakładałam go na typowo chłodną blondynkę i fajnie stopił się z jej odcieniem włosków na brwiach. Ponadto, wbrew temu jak wygląda na skórze, Fair świetnie nadaje się do ochładzania i rozjaśniania odcieni innych farbek. Aplikacja i trwałość Ogromnym plusem tych produktów jest to, że po pewnym czasie od aplikacji, zastygają, przez co trzymają włoski w ryzach i są odporne na rozcieranie. Byłam pozytywnie zaskoczona, kiedy zobaczyłam, że włoski robią się sztywne i fajnie ułożone zaraz po aplikacji, tego usztywnienia brakowało mi przy aqua brow. Możemy intensyfikować kolor, ale również go zniwelować, nie ma problemu z rozcieraniem. Kolor na brwiach trzyma się wiele godzin bez konieczności poprawek. Przy odpowiednich narzędziach możemy domalować sobie pojedyncze włoski. Jeżeli chodzi o trwałość, to jest OK, choć nie jest to produkt wodoodporny. Spokojnie wytrzymuje na brwiach cały dzień bez konieczności poprawek. Czy to gody zamiennik Aqua Brow? Wszystkie właściwości tych farbek skłaniają mnie ku konkluzji, że produkty są naprawdę dobre i godne polecenia, przez co świetnie nadają się do codziennego stosowania jako zamiennik słynnej farbki z MUFE. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to, że niektóre kolory niepotrzebnie się ocieplają w kontakcie ze skórą i że mamy tylko 4 kolory do wyboru. Jestem jednak przekonana, że firma Makeup Revolution wyjdzie nam na przeciw i wypuści inne odcienia, bo jest to świetny produkt za przystępną cenę. 14,90 za farbkę do brwi Makeup Revolution w porównaniu do 119zł za aqua brow, to naprawdę niewiele. Spokojnie możemy sobie kupić dwie farbki, aby stworzyć swój idealny kolor. Nie dość, że zmixowanie dwóch odcieni, da nam ten perfekcyjny, to będziemy mieć 2x więcej produktu, przy mniejszych kosztach. Nie trudno się domyślić, że jestem na tak i te farbki do brwi Makeup Revolution weszły w skład mojego codziennego makijażu. Muszę przyznać, że lubię bawić się w ich mieszanie, ponieważ dzięki temu mogę dobrać idealny w 100% odcień dla mnie. Interesuje Was farbka do brwi Makeup Revolution?
Pomadkę kupiłam w szale poszukiwania najlepszego koloru. Wtedy zaopatrzyłam się w kilkanaście różnych sztyftów, a ten trafił do mnie głównie ze względu na cenę i kreowanie pomadki jako nudziakowej, codziennej. Pomadka jest dobra - ale nie powala, więc nie zostanie ze mną na dłużej. OPAKOWANIE Opakowanie jest dość zaskakujące, bo całe białe. Część "zatyczkowa" jest zrobiona z białego, miłego w dotyku, matowego plastiku. Czuć, że nie rozpadnie się tak szybko ;) Natomiast część trzymająca sztyft jest w kolorze ciepłego złota, a nawet rosegold. Ładnie się to prezentuje. Niestety wadą takiego rozwiązania kolorystycznego jest fakt, że szybko opakowanie może się pobrudzić, chociażby od długopisu czy innych elementów torebki. Mechanizm wysuwający sztyft jest dość oporny - trochę zbyt oporny. KOLOR Cała linia pomadek ma naprawdę ładne odcienie - dobrze skomponowane, od jasnych do ciemnych, wpadające w chłodne lub ciepłe tony. Myślę, że większość karnacji znajdzie tu coś dla siebie. Ja mam cerę naczynkową, szybko się rumienię, ale jednocześnie odcień skóry jest dość jasny. Z tego powodu trudno mi znaleźć odpowiedni kolor. Natomiast nr 02 HAPPY bardzo pasuje! Nie zaznacza zaczerwienień, jest bardzo elegancki i stonowany. To brudny róż, lekko wpada w ciepły pomarańcz. Na ustach jednak, po odciśnięciu chusteczką, ładnie się prezentuje. Pigmentacja - bardzo dobra. KONSYSTENCJA To pomadka dość satynowa, przyjemna w stosowaniu. Nie jest tępa, ładnie sunie po ustach, zostawiając kolor. Po usunięciu nadmiaru usta się nie kleją, a pomadka mimo półmatowego wykończenia nie roluje się, tylko ładnie wchodzi w strukturę ust. Niestety szminka zaznacza suche skórki, przez co usta nienawilżone nie wyglądają estetycznie. TRWAŁOŚĆ Pomadka nie jest bardzo trwała - zjada się dość szybko, trzeba wielokrotnie poprawiać, w szczególności podczas konsumpcji. Dobre chociaż to, że zjada się dość równomiernie. INNE Ważne jest też dla mnie, jak pomadka wpływa na samą skórę. Nie wysusza jej, ale w moim przypadku alergika - podrażniła skórę ust, powodując przykre pieczenie. Trzeba mieć na uwadze możliwość wystąpienia takich objawów, w szczególności u osób wrażliwych. Poza tym - pomadka ma dość ładny zapach leśnych owoców.
charlotte tilbury pillow talk zamiennik